pl | en




Instrukcja:
1. Mapa jest ruchoma i można przesuwać ją w górę, w dół, w lewo lub prawo szukając punktów na mapie.
2. Kolorem czerwonym zaznacznone są miejsca położone wyżej, kolorem żółtym miejsca położone niżej.
3. Przy każdym punkcie znajdują się nagrania audio - odtwarzacz po prawej stronie, oraz dokumentacja video.
4. Polecam słuchanie tej pracy w słuchawkach z umiarkowaną głośnością.




Pocztówki dźwiękowe: Praga


Wstęp
Pierwsze akustyczne wrażenie jest być może najważniejsze.

Nie sposób uchwycić i skanalizować akustyczną pamięć w formie jednego konkretnego dźwięku. Kiedy stanąłem u wejścia do klasztoru na Strahovie, usłyszałem tam sumę dźwięków: w dole transport publiczny, bliżej odgłosy ludzi oraz przyrody. Jednocześnie te dźwięki były przefiltrowane przez mur, pas zieleni i dziedziniec. Powstał jedyny w swoim rodzaju akustyczny i wieloplanowy miks dźwięków otoczenia. Właśnie wtedy zrozumiałem, co będzie tematem mojej pracy.

Miasto jako instrument
Praga jest jak wielki muzyczny instrument- rozpostarty pomiędzy wzgórzami, rezonujący pomiędzy różnicą wzniesień a w dole Wełtawa niosąca fale. Powietrze przenoszące dźwięki to ogromna membrana. Wszystko rezonuje, wszystko wydaje dźwięki. Najczęściej uderzamy w środek danego instrumentu. Jak to wszystko opisać? Moja praca to raczej szukanie dźwięków poza centrum. Szukam-mówiąc metaforycznie- interesującego rezonansu tej powietrznej membrany rozwieszonej nad miastem. Tematem mojej pracy są ciche miejsca w Pradze.

O mapach
Oglądając wiele map, szkiców, zdjęć miasta zainteresowała mnie szczególnie tak duża ilość terenów zielonych. Lasy, parki, skwery, ogrody, ogródki są rodzajem znaku - wizualnego ale i dźwiękowego Pragi. Spacery z mapą, bez mapy, odkrywanie nowych miejsc zaowocowały szczególnym upodobaniem do miejsc zielonych. To one w ciekawy sposób definiują ale i zmieniają dźwiękowy charakter miasta. Z jednej strony miasto jest wpisane w tereny zielone- naturalna lokalizacja- ale jednocześnie widać dbałość o to, aby tereny zielone funkcjonowały. Być może spełniają funkcję czysto iluzoryczną, odciagając naszą uwagę od miejskiego hałasu?

Jak czytać mapę Pocztówek dźwiękowych?
Pora roku i dnia, wilogotność, ruch powietrza- wszystko to miało wpływ na charakter moich nagrań. To ważne ponieważ m.in. dlatego mapa ma taki nie inny charakter. To bardziej wizualny/ umowny graficzny widok miasta przypominający obraz niż mapę w sensie topograficzym, z ulicami, obiektami itp. Na tej mapie nie ma centrum ani głównych ulic. Nie widzę powodu, aby wskazać z dużą dokładnością miejsca, które odwiedziłem, ponieważ nie ma żadnej pewności, że dźwięki będą brzmiały tak samo jesienią, zimą lub za rok.

Zielone tereny na tej mapie stają się dominantą.
Akustyczny pejzaż jest dynamiczny i zmienny zarazem. Mapa i dokumentacja video są jedynie wizualnym "sygnałem", który może otworzyć wyobraźnię lub pomóc w odbiorze nagrań audio. Każdy punkt na mapie ma taką samą wielkość, czyli inaczej niż na typowej mapie. Nie ma stopniowania na miejsca ważne i mniej istotne. Każde środowisko akustyczne ma coś swoistego, dlatego też nie używam żadnej gradacji.

"Lo-fi" czy "Hi-fi"?
Istotnym odniesienim dla mojej pracy jest kluczowa myśl Raymonda Murraya Schafera odnosząca się do pejzażu dźwiękowego. W założeniach Schefera istnieją dwie relacje opisujące stosunek sygnałów korzystnych i niekorzystnych a są to: "hi - fi"- gdzie relacje między dźwiękami są korzystne, oraz "lo -fi", gdzie te relacje zostają poważnie zakłócone. Miasto dość często łączone jest ze środowiskiem "lo- fi". Moja praca jest próbą zbadania i ukazania relacji dźwiękowych w mieście, które zbliżają się do opisu"hi-fi" a więc wskazują na bogactwo dźwiękowe, dynamiczny charakteru opisywanego środowiska oraz możliwość ich dźwiękowego rozpoznania.

Obserwuję więc obecność natury/ przyrody w mieście z jej dźwiękową emanacją. W niektórych przypadkach mamy do czynienia z bardzo zbalansowaną relacją między dźwiękami, w innych sytuacjach- miejscach obserwujemy rodzaj starcia między miejskim hałasem a dźwiękami natrury. Czasami te realcje przypominają wspólne granie muzyków.

Praca koncentruje się - oprócz obserwacji terenów zielonych - na miejscach architektonicznych, które mają za zadanie izolowanie przed sygnałem z zewnątrz. Są to głównie dziedzińce, przestrzenie klasztorów, tunele, ale i tereny zielony położone w samym centrum, jak również miejsca na "granicy" które stały się częścią miasta.

Coś wisi w powietrzu
Najistotniejsze są dla mnie dźwiękowe interakacje - ptaki w centrum dialogujące z otoczeniem, miejsca gdzie inskety są głośniejsze od ludzi, miejsca gdzie ludzie zagłuszają całe środowisko.

W Pradze widać dbałość urbanistyczną, czego naprawdę można pozazdrościć. Tereny zielone są ważne, chociaż oddalając się od centrum widzimy degradajcę tych terenów. Jednocześnie te miejsca sąsiadują obok torów kolejowych, linii tramwajowych, głównych ulic a jeśli uda się znaleźć "ciche" miejsce to pojawia się obok skrzynka elektryczna lub potężny wentylator pracujący w niskim paśmie. Nie uciekniemy od miejskiego dronu. Miejsca "ciche" operują dyskretnym wolumenem, bogactwem faktury i koloru dźwięku. Są wysublimowane w odróżnieniu od klaksonów, dźwięku silników, szczęku tramwaju czy ryku motorów.

Ten mechaniczny apsekt w kontekście cichych miejsc wydaje się być mocno ograniczony brzmieniowo, sprowadzony do powtarzalnych i prostych impulsów. Jednak nie unikniemy w mieście tego, co można nazwać z języka czeskiego hluk.

Obok typowych dźwięków miasta istnieje świat alternatywny, gdzie czasem na kilku/ kilkunastu metrach kwadratowcyh rozgrywają się koncerty improwizujących owadów, odważne interwencje dźwiękowe ptaków, czy wystąpienia drzew liściastych i iglastych, które pokazują, co znaczy operować "szumem". Wszystko to na wyciagnięcie ręki, wszystko to blisko naszego ucha.

Nie miałem ambicji, aby ukazać całe spektrum dźwiękowe miasta a jedynie jego wycinek. Omijałem zunifikowane odgłosy centrów handlowych, silników diesla, telefonów komórkowcyh, wind, chciałem przebiec jak naszybciej przez te wszystkie globalne dźwięki, aby znaleźć te właściwe - związane organicznie z Pragą. Nie wiem jak to słyszą mieszkańcy? Nie wiem czy wiedzą ile światów istnieje pod pokrywą miejskich szumów. Być może słuchając pocztówek usłyszą coś po raz pierwszy? Być może przypomną sobie o zapomnianych dźwiękach, niemal nieobecnych?

John Cage w swoim manifeście postulował ważność wszystkich dźwięków, aby zbliżyć się do dźwiękowego uniwersum.

Pocztówki dźwiękowe- Praga są manifestacją cichych miejsc. Wystarczy "przestroić uszy" na słuchanie cichych dźwięków.


Marcin Dymiter aka emiter
Praga, sierpień- wrzesień 2012




__________________________________________
Koncepcja pracy, nagrania terenowe, video: Marcin Dymiter
Mapa: Ludomir Franczak
Opracowanie strony: Marcin Barski

Praca Pocztówki dźwiękowe-Praga powstawała w ciagu 3 miesięcy (lipiec-wrzesień 2012) w Pradze, w ramach artystycznej rezydencji ufundowanej przez Fundację Wyszehradzką w Galerii Skolska 28.
__________________________________________